Przeglądając wiadomości ekonomiczne można się natknąć na wiele tytułów mówiących o wycenie rynków finansowych. Jedni wmawiają nam, że rynki są tanie i trzeba kupować, inni wręcz przeciwnie. Przyjrzyjmy się zatem jakie dane finansowe wpływają na względna jakby nie było wycenę na przykładzie S&P 500.

Standardowym sposobem wyceny rynku jest policzenie historycznych wartości ceny do zysków, czyli P/E (Price to Earnings ratio). Cena rynkowa jest dostępna w każdej chwili, zyski są zazwyczaj interpolowane do danych miesięcznych z raportowanych wyników kwartalnych.

Wartość P/E ma jednak wielu krytyków, którzy twierdzą, że wprowadza ono inwestorów w błąd. Powody do tego są następujące:

– podczas rozwoju, firmy często osiągają większe marże, co zaniża znacznie współczynnik P/E

– podczas kryzysów, zyski dramatycznie maleją, co przekłada się na sztucznie wysokie wartości

Przykładem do zakłamanego P/E może być początek roku 2009, gdzie mimo iż S&P spadł o ponad 50%, zyski spadły jeszcze bardziej. Cena do zysku przekroczyła 120, co jest oczywiście wynikiem oderwanym od rzeczywistości. Przypomnijmy, że średnia dla amerykańskiego indeksu wynosi około 16.7 licząc od lat 70′ XIX w, a więc przez ponad 100 lat! W tym samym czasie zmodyfikowany wskaźnik P/E Shillera pokazywał wartość 13.3, co było wartością najniższą od lat. Jak się później okazało, dawno nie było lepszej okazji do kupowania akcji! Poniższy wykres pokazuje brak korelacji pomiędzy P/E i S&P (Źródło: www.advisorperspectives.com).

Wycena S&P 500 od 1870 roku do czasów obecnych
Wycena S&P 500 od 1870 roku do czasów obecnych

Jeśli zatem zwykły współczynnik C/Z nie jest wystarczający, przyjrzyjmy się P/E Shillera, przedstawiany zazwyczaj jako PE10, ze względu na to, iż zyski, wcześniej zaktualizowane o inflację, są uśredniane na przestrzeni ostatnich 10 lat. Poniżej wykres przedstawiający PE10 na przestrzeni lat (źródło:www.multpl.com):

Price to Earnings Shiller ratio (cena do zysku Shillera) dla S&P500
Price to Earnings Shiller Ratio (cena do zysku Shillera) dla S&P500

Obecne wartości w okolicach 24 są jak widać znacznie powyżej poziomów z 2009, gdzie w marcu wskaźnik spadł do wartości 13.3.  Mimo iż od lutowych maksimów w okolicach 27, PE10 się nieco obniżył, wartość 24.16 znajduje się zdecydowanie powyżej średniej (16.7), co wskazuje przewartościowanie rynku.

Idąc tym tropem należy się zastanowić, czy zajmowanie pozycji w amerykańskich akcjach ma w obecnym czasie odpowiedni potencjał do aprecjacji kapitału.

PODZIEL SIĘ