Inwestorzy, którzy zainwestowali swoje pieniądze w gaz ziemny po znaczących spadkach w 2008 roku, lub co gorsza pomiędzy dołkami 2008-2012, 2012-2014 wciąż mogą czuć się zniesmaczeni. Obecnie, momentami niewiele brakuje do przełamania minimów XXI wieku. 

henryhub ceny spot
Ceny spot gazu ziemnego

Przyjrzyjmy się zatem, czy wykres wciąż zmierza w tym samym kierunku.

Podaż.

Zacznijmy od USA, gdzie w ostatnich latach mamy do czynienia z rozkwitem produkcji gazu łupkowego. W 2000 roku Stany Zjednoczone produkowały w ten sposób jedynie 1% całości, w 2010 było to już 20%, a EIA przewiduje, że do 2035 roku ponad 45% podaży na krajowym rynku będzie pochodziło właśnie z łupków. Choć krytycy tej metody jednym tchem wymieniają: wydobycie powyżej kosztów sprzedaży, szybki spadek efektywności odwiertów, czy skażenie środowiska, to rzeczywistość, może i nie kolorowa, ale pokazuje, że wydobycie przynajmniej jeszcze do niedawna znacząco rosło. Wykres poniżej przedstawia produkcję gazu łupkowego od roku 2000.

wzrost produkcji gazu ziemnego od 2000 roku
Wzrost produkcji gazu ziemnego od 2000 roku

Dzieje się tak, pomimo spadku ilości odwiertów o ponad 40% r/r. Poniżej, kolor zielony pokazuje spadek odwiertów pionowych, brązowy poziomych, a niebieski kierunkowych. Czarna linia pokazuje ceny gazu.

Wykres przedstawiający ilość szybów wiertniczych i cenę spot gazu ziemnego
Wykres przedstawiający ilość szybów wiertniczych i cenę spot gazu ziemnego

Analizując wykresy można zauważyć, że produkcja rośnie mimo malejącej ilości odwiertów. Wniosek musi być tylko jeden: efektywność produkcji rośnie. Doskonale jest to udokumentowane poniższą grafiką, która pokazuje, ilość odwiertów oraz ilość gazu i ropy z wydobywanej dziennie z jednej platformy. 

Wykres pokazujący wzrost produkcji mimo malejącej liczby szybów wiertniczych
Wykres pokazujący wzrost produkcji mimo malejącej liczby szybów wiertniczych

(Źródło: EIA)

Produkcja jest na zbliżonym poziomie r/r (+0.78%), natomiast zanotowała niewielki spadek t/t. Zapotrzebowanie natomiast wzrosło o 3.4% r/r. Zapasy magazynowe wciąż rosną i osiągnęły już  4,009 Bcf. Jest to więcej niż pięcioletni kanał min-max pokazany szarym kolorem poniżej.

Wykres pokazujący obecny stan zmagazynowanego gazu oraz pięcioletni zakres min max i średnią
Wykres pokazujący obecny stan zmagazynowanego gazu oraz pięcioletni zakres min max i średnią

Stan magazynów 20.11.2015 był o 16% większy niż rok temu i o aż 6.7% przegonił pięcioletnią średnią.

Tabela przedstawiająca zmianę w zapasach gazu
Tabela przedstawiająca zmianę w zapasach gazu

(źródło: EIA)

Rozważając podaż należy wspomnieć o realizowanych projektach w innych częściach świata. W ostatnim czasie olbrzymie inwestycje w szeroko pojętą infrastrukturę gazową czyni Australia, która do 2019 roku ma zostać największym eksporterem LNG na świecie, z ilościami na poziomie 11.4 bcf/d. Po ukończeniu projektów takich jak Gorgon, Prelude, Wheatstone czy Ichthys, planuje zostawić w tyle Malezje czy Kuwejt.

Wykres pokazujący wzrastający potencjał Australii jako producenta skroplonego gazu
Wykres pokazujący wzrastający potencjał Australii jako producenta skroplonego gazu

Popyt.

Z produkcją w USA na poziomie zbliżonym do roku poprzedniego nie idzie niestety popyt, który r/r zmalał już o 22.3%. Jedną z przyczyn jest cieplejsza (o około 2 stopnie  Celsjusza) niż zwykle zima. Zapotrzebowanie przemysłu, na co niekoniecznie wskazują bijące kolejne szczyty indeksy, zmalało o prawie 11%. Poniższa tabela przedstawia dane r/r i t/t opisujące tydzień 11-18.11.2015.

Tabela pokazująca konsumpcję gazu w USA
Konsumpcja gazu w USA

Gaz ziemny jest m.in. wykorzystywany do produkcji prądu. Z racji na niskie ceny, wytwarzanie prądu z gazu ma większe uzasadnienie ekonomiczne, a co za tym idzie jego zużycie rośnie w tym zakresie.

Produkcja prądu w US z podziałem na rodzaj użytego paliwa
Produkcja prądu w US z podziałem na rodzaj użytego paliwa

Jako ciekawostkę warto wspomnieć, iż tani gaz jest gwoździem do trumny przemysłu węglowego. Poniższy wykres ilustruje zmianę w użyciu gazu i węgla przez sektor energetyczny r/r.

Porównanie zużycia węgla i gazu w produkcji energii
Porównanie zużycia węgla i gazu w produkcji energii

Jeśli wbrew temu ci wieści mainstream, gospodarka USA jest rzeczywiście w recesji (ostatni wskaźnik ISM poniżej 50 na to wskazuje), to może się okazać, że popyt w Stanach Zjednoczonych będzie dalej spadał. Wiemy też, że chińska gospodarka zwalnia, a i Rosja ma pewne problemy. Wymienione kraje są jednymi z największych konsumentów gazu (ilustracja poniżej), a co za tym idzie ich gospodarki mają istotny wpływ na ceny. Jeśli w kolejnych tygodniach globalna gospodarka nie zacznie ulegać poprawie, możemy obserwować następne minima.

Produkcja gazu na świecie
Produkcja gazu na świecie

Sytuacja geopolityczna.

Analizując tak strategiczny surowiec jak gaz, nie sposób jest pominąć sytuację geopolityczną. Obecnie mamy dwa główne punkty zapalne: Ukraina i Syria. Nie spodziewamy się, aby kryzys u naszych wschodnich sąsiadów miał znaczący wpływ na ceny, gdyż są alternatywne rurociągi (choćby Nord Stream), więc dostawy gazu z Rosji do Europy nie powinny być zachwiane.

Bliski Wschód to zupełnie inna historia. Są tam olbrzymie zasoby, lecz brakuje rurociągów, które by miały transportować surowce. Wszystkie muszą przechodzić przez Syrię i Irak, więc w perspektywie kolejnych kilku lat, wątpliwe jest, byśmy zostali zalani wielką ilością gazu z tego regionu. Jak myśl wartą rozważenia należy się zastanowić, jaki jest długoterminowy cel walk na Bliskim Wschodzie.

Sytuacja polityczna na bliskim wschodzie w kontekście gazu ziemnego
Sytuacja polityczna na bliskim wschodzie w kontekście gazu ziemnego

Podsumowanie.

Ceny gazu ziemnego są w długoterminowym trendzie spadkowym. Na chwilę obecną Henry Hub jest wyceniany na 2.185$/mmbtu, dziś tylko notując ponad 2% spadek. Produkcja w USA, mimo iż lekko zwolniła w ostatnich tygodniach, jest o wiele wyższa niż w poprzednich latach, natomiast zapotrzebowanie maleje. Inne duże gospodarki doznały spowolnienia, a rozpoczęte we wcześniejszych latach projekty, choćby w Australii, jeszcze zwiększą podaż. Nie wskazuje to na wzrosty cen, szczególnie, że i aura, o tej porze roku często mroźna, tym razem nie sprzyja. 

PODZIEL SIĘ