W miniony czwartek 23 czerwca 2016 roku, obywatele Wielkiej Brytanii zdecydowali się zagłosować za opuszczeniem Unii Europejskiej. Reakcje na wyniki były jednoznaczne, przynajmniej na rynkach finansowych, które gdzie nie spojrzeć mieniły się odcieniami czerwieni. Jaki plan ma Zjednoczone Królestwo? Opcji jest zapewne kilka, lecz jedna – Flexcit, wydaje się mieć solidne podstawy, by wprowadzić ją w życie.

Co to jest Flexcit?

Flexcit jest to sześciostopniowy plan wyjścia Wielkiej Brytanii ze struktur Unii Europejskiej, określany jako proces, a nie wydarzenie. Charakteryzuje się elastycznością i jest ukierunkowany na ciągły rozwój.

Opuszczenie UE może przynieść UK znaczące korzyści, lecz byłoby nierealistyczne zakładać, że czterdzieści lat integracji zostanie zerwane w jednym kroku. Flexcit [pdf] to połączenie krótko i długoterminowych negocjacji, mających na celu progresywną separację.

Faza 1 zakłada kilka możliwości wyjścia z UE, dbając jednocześnie o ciągłość wymiany handlowej oraz najbliższą przyszłość rybołówstwa i rolnictwa:

  • Ponowne przyłączenie się do Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA) i wymiana handlowa z krajami UE poprzez Europejski Obszar Gospodarczy – tzw. Opcja Norweska,
  • Oparta na umowach dwustronnych Opcja Szwajcarska,
  • Jednostronna umowa ze Światową Organizacją Handlu (WTO),

Faza pierwsza przewiduje również kontynuację politycznej współpracy z EU w inicjatywach, w których natychmiastowe zerwanie umów jest niemożliwe lub zupełnie niepotrzebne. Do tej grupy należą program naukowy Horizon 2020, Europejski Program Kosmiczny czy Jednolita Europejska Przestrzeń Powietrzna, a także wspólne operacje celne czy walka z przestępczością.

Zatem pierwsza faza ogranicza się do możliwie neutralnego przejścia gospodarki Wielkiej Brytanii poza struktury Unii.

Faza 2 zakłada regulację polityki imigracyjnej.

Faza 3 to dalsze modyfikacje umów handlowych.

Przejście z handlu koordynowanego w Brukseli na prawdziwy, europejski rynek, nadzorowany przez Europejską Komisję Gospodarczą (UNECE). Miałoby to na celu stworzenie wspólnoty, gdzie państwa są sobie równe i działają na partnerskich zasadach.

Faza 4 miałaby na celu wybranie kluczowych dziedzin, dla których niezależne, unikalne dla Wielkiej Brytanii regulacje prawne byłyby tworzone, co miałoby ostatecznie zerwać z ustawodawstwem UE.

Faza 5 to dalszy rozwój współpracy handlowej zorientowanej na globalną wymianę handlową.

Faza 6 przewiduje serię reform wprowadzających elementy demokracji bezpośredniej, mający na celu przeciwdziałanie sytuacji, w której parlament odda, bez pozwolenia ludzi, władzę w państwie obcej instancji.

Podsumowując, Flexcit jest długoterminowym procesem, który powinien być rozpatrywany jako całość, a jego poszczególne fazy mogą być wprowadzane równolegle. Autorzy podkreślają, że żadna z opcji wyjścia nie jest idealna, lecz uważają elastyczność oraz skupienie na dalszym rozwoju jako najlepszą strategię na przyszłość. Flexcit jest uważany za najlepsze rozwiązanie dla rynku, gdyż w znacznej mierze skupia się na ciągłości wymiany handlowej oraz współpracy między krajami. Plan wybiega również w przyszłość, proponując wyjście poza europejskie spojrzenie i koordynację handlu poprzez UNECE nie tylko na regionalnych, lecz również na globalnych poziomach.

Uważamy, że długoterminowo, Brexit może mieć pozytywne konsekwencje dla Wielkiej Brytanii, czego prawdopodobnie nie można będzie powiedzieć o Unii Europejskiej, przynajmniej w jej obecnej formie.

PODZIEL SIĘ