Tempo życia staje się coraz wyższe i ułatwianie codziennych czynności staje się domyślnym nastawieniem każdego człowieka. Dzieje się tak z wygody oraz chęci wygospodarowania nieco większej ilości wolnego czasu. Automatyzacja żmudnych procesów to zatem pole do popisu również dla technologicznych gigantów. Jeszcze jakiś czas temu, żeby zapłacić za rachunki należało iść do banku osobiście. Teraz zlecane są stałe przelewy, a z konta automatycznie pobierana jest odpowiednia suma. Pojawiły się też bezprzewodowe płatności kartą, bardzo popularne wśród młodych ludzi oraz płatności za pomocą smartfonów. Właśnie ten ostatni temat chcielibyśmy dziś zasygnalizować, gdyż jest to olbrzymi rynek, który, jak donosi NYT, szczególnie w Chinach jest obecnie w rozkwicie.

Wielkomiejskie Chiny w ostatnim czasie przechodzą boom dotyczący płatności mobilnych. W restauracjach, kawiarniach czy taksówce, domyślnym sposobem uiszczania opłat stał się WeChat lub Alipay. Rzadko kiedy w obrocie pojawiają się stare, dobre, papierowe renminbi. Nawet uliczni grajkowie korzystają z QR-kodów, by w ten sposób otrzymać napiwek prosto na konto.

Zmiana ta nastąpiła w przeciągu ostatnich 3 lat, a rynek płatności mobilnych tylko w Chinach jest około 50 razy większy niż 112 miliardowy rynek amerykański. Operatorzy – Tencent i Alibaba praktycznie zdominowali chińską rzeczywistość, zamkniętą dla amerykańskich korporacji. Jest to ciekawa tematyka warta głębszego zainteresowania się, gdyż może być bardzo ciekawą propozycją inwestycyjną na długie lata, i to zarówno w kontekście chińskich gigantów jak i zachodnich korporacji celujących w ten rynek.

 

 

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Ja to się nawet nie dziwię takiemu wzrostowi. Nawet jak jadę na wakacje to w nadmorskich miejscowościach naprawdę brakuje bankomatów. Wtedy w grę u mnie wchodzą wyłącznie płatności online lub mobilne.

Click on a tab to select how you'd like to leave your comment

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here