Strona główna
Praca
Tutaj jesteś

Czy pracodawca ma obowiązek zapewnić wodę w miejscu pracy?

Czy pracodawca ma obowiązek zapewnić wodę w miejscu pracy?

Woda w miejscu pracy bywa traktowana jak drobny benefit, a w praktyce jest elementem obowiązków pracodawcy. W 2026 roku temat wraca regularnie, zwłaszcza przy falach upałów i coraz większej świadomości BHP. Warto rozdzielić to, co wynika wprost z przepisów, od tego, co jest firmowym standardem.

Czy pracodawca ma obowiązek zapewnić wodę w miejscu pracy?

Tak, pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikom wodę zdatną do picia lub inne napoje. Nie jest to uzależnione wyłącznie od sezonu letniego, branży czy „dobrej woli” przełożonego, bo wynika z przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy. W praktyce oznacza to, że dostęp do wody powinien być zorganizowany tak, aby pracownik mógł się napić wtedy, gdy tego potrzebuje, a nie „przy okazji”.

Istotne jest również to, że napoje mają być zapewniane nieodpłatnie. Pracodawca nie może legalnie „załatwić sprawy” wypłatą dodatku pieniężnego zamiast realnego dostępu do napojów, nawet jeśli część osób wolałaby dostać równowartość w gotówce. W obowiązkach BHP liczy się efekt, czyli faktyczne zapewnienie napojów w miejscu wykonywania pracy.

Warto podkreślić jeszcze jeden praktyczny aspekt: przepisy mówią o dostępie dla wszystkich pracowników. To obejmuje zarówno biuro, jak i halę produkcyjną, magazyn, punkt usługowy czy plac budowy. Różnica polega nie na tym, czy woda ma być, tylko na tym, w jakiej formie i o jakiej temperaturze powinna być podawana, aby odpowiadała warunkom pracy i potrzebom fizjologicznym.

Pracodawca ma zapewnić napoje tak, aby były dostępne przez całą zmianę roboczą oraz dopasowane ilością, rodzajem i temperaturą do warunków wykonywania pracy.

Przepisy prawa pracy dotyczące zapewnienia wody

Podstawą obowiązku jest § 112 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, które wprost wskazuje, że pracodawca musi zapewnić wszystkim pracownikom wodę zdatną do picia lub inne napoje. Ten zapis jest celowo szeroki, bo ma obejmować różne środowiska pracy i różne ryzyka, od pracy siedzącej po wysiłek fizyczny w zmiennych warunkach atmosferycznych. Z perspektywy kontroli BHP znaczenie ma to, czy pracownik realnie ma dostęp do napojów, a nie to, czy firma deklaruje, że „woda jest w kuchni, tylko czasem jej brakuje”.

Drugim ważnym filarem jest art. 232 Kodeksu pracy, który odnosi się do sytuacji, gdy praca odbywa się w warunkach szczególnie uciążliwych i napoje (oraz czasem posiłki) są niezbędne profilaktycznie. W praktyce te przepisy „nakładają się” na siebie: ogólny obowiązek zapewnienia wody istnieje stale, a przy uciążliwości warunków rośnie zakres wymagań dotyczących rodzaju napojów, ich temperatury oraz ewentualnych dodatków (np. elektrolitów).

W 2026 roku wielu pracodawców pyta także o rozliczenia podatkowe i składkowe, bo napoje w firmie to realny koszt. W typowych modelach, gdzie napoje są ogólnodostępne (np. dystrybutor wody w kuchni, automat w korytarzu), zwykle nie da się przypisać zużycia do konkretnej osoby, więc nie powstaje przychód pracownika do opodatkowania. Dodatkowo świadczenia wynikające z przepisów BHP są objęte zwolnieniami, a wartość napojów zapewnianych na podstawie regulacji BHP jest co do zasady wyłączana z podstawy wymiaru składek ZUS na podstawie właściwych przepisów wykonawczych.

Obowiązki pracodawcy w kontekście wody pitnej

Obowiązek nie sprowadza się do jednorazowego zakupu zgrzewki wody. Po stronie pracodawcy leży zapewnienie takiej organizacji, aby napoje były dostępne w ilości zaspokajającej potrzeby pracowników, a więc bez tworzenia sztucznych limitów, które nie przystają do warunków pracy. W upały, przy pracy fizycznej albo w odzieży ochronnej zapotrzebowanie rośnie, co w praktyce wymaga częstszych dostaw lub rozwiązania stałego, np. dystrybutora lub filtracji wody.

Pracodawca powinien też zadbać o logistykę: miejsce poboru wody nie może być „gdzieś daleko”, bo dostęp ma być realny. W praktyce BHP przyjmuje się rozwiązania, które ograniczają czas dochodzenia po wodę i eliminują sytuacje, w których pracownik rezygnuje z picia, bo „nie ma kiedy”. W wielu opracowaniach i wdrożeniach firmowych stosuje się zasadę, że punkt poboru powinien znajdować się nie dalej niż 75 metrów od stanowiska pracy, co szczególnie ma znaczenie w magazynach i dużych halach.

Ważna jest także jakość i bezpieczeństwo. Jeśli firma opiera się na wodzie wodociągowej, zwykle jest ona uzdatniona, ale finalnie jej jakość w miejscu poboru zależy od instalacji w budynku. Stare rury, długie odcinki instalacji, przestoje w przepływie czy brak serwisowania mogą pogorszyć smak i parametry wody, co z kolei powoduje, że pracownicy piją mniej. Z punktu widzenia odpowiedzialnego pracodawcy oznacza to konieczność świadomego wyboru: badania wody, filtracja lub przejście na wodę butelkowaną.

W praktyce organizacyjnej przydaje się też rozdzielenie napojów „BHP” od napojów „komfortowych”. Przepisy nie wymagają, aby pracodawca zapewniał kawę czy herbatę, ale wymagają wody i – w określonych warunkach – napojów o konkretnym składzie. To rozróżnienie pomaga ustalać zasady zakupów, budżet oraz sposób dystrybucji, tak aby nie wchodzić w spory o to, co jest obowiązkiem, a co firmowym standardem.

Warunki, które determinują konieczność zapewnienia wody

Obowiązek zapewnienia wody zdatnej do picia działa stale, natomiast przepisy bardzo konkretnie wskazują sytuacje, w których pracodawca musi zadbać o dodatkowe wymagania, zwłaszcza w zakresie temperatury napojów i ich składu. Najczęściej w praktyce wraca temat upałów, bo wtedy najłatwiej o odwodnienie, spadek koncentracji i błędy w pracy. Właśnie dlatego w przepisach i interpretacjach BHP tak mocno akcentuje się dopasowanie napojów do warunków środowiskowych.

W przypadku wysokiej temperatury pojawiają się progi, które pracodawcy powinni znać operacyjnie. Gdy temperatura w pomieszczeniach przekracza 28°C, a na otwartej przestrzeni 25°C, pracodawca ma obowiązek zapewnić bezpłatny dostęp do zimnych napojów. To nie jest zapis „na papierze”, tylko wymóg, który w razie kontroli może zostać zweryfikowany pytaniami do pracowników, oględzinami miejsca pracy oraz analizą, czy napoje były dostępne przez całą zmianę.

Warunki szczególnie uciążliwe to jednak nie tylko lato i słońce. Przepisy odnoszą się również do mikroklimatu gorącego i zimnego mierzonego wskaźnikami, a także do wysiłku fizycznego, który podnosi zapotrzebowanie na płyny. W praktyce, jeśli praca powoduje znaczny wydatek energetyczny, pracodawca powinien planować dostęp do napojów tak, jak planuje środki ochrony indywidualnej: jako element organizacji stanowiska, a nie dodatek.

W codziennym zarządzaniu przydaje się przełożenie wymagań na proste scenariusze, które działają w firmie niezależnie od działu czy lokalizacji:

  • Wyznaczenie osoby odpowiedzialnej za kontrolę dostępności napojów na każdej zmianie.
  • Ustalenie minimalnego zapasu magazynowego wody lub butli, uruchamiającego automatyczne zamówienie.
  • Wprowadzenie procedury na dni upalne obejmującej zwiększenie dostaw oraz ustawienie dodatkowych punktów poboru.
  • Sprawdzenie odległości punktów poboru od stanowisk w dużych obiektach i dołożenie dystrybutora tam, gdzie pracownicy mają najdalej.
  • Ustalenie zasad serwisu i higieny urządzeń, jeśli firma korzysta z dystrybutorów lub filtrów.

Rodzaje napojów, które pracodawca może zapewnić

Przepisy pozostawiają pracodawcy pewną swobodę w wyborze formy, bo mówią o wodzie zdatnej do picia lub innych napojach. To pozwala dopasować rozwiązanie do specyfiki pracy, liczby pracowników i infrastruktury. Jednocześnie swoboda nie oznacza dowolności: napoje mają spełniać wymagania BHP, być bezpieczne, dostępne w odpowiedniej ilości i o temperaturze adekwatnej do warunków.

W biurach najczęściej spotyka się wodę w baniakach, dystrybutory, wodę butelkowaną albo wodę kranową wspartą filtracją. W terenie i na otwartych przestrzeniach częściej wybiera się wodę butelkowaną ze względu na mobilność, choć wymaga to dobrej logistyki, bo przy temperaturach powyżej progów zużycie rośnie skokowo. Na produkcji i w magazynach sprawdzają się z kolei punkty poboru wody w strefach wspólnych, gdzie można bezpiecznie odejść od maszyny i napić się bez ryzyka dla procesu.

Warto też oddzielić napoje wynikające z przepisów od napojów „dodatkowych”. Kawa i herbata są powszechne w firmach, ale nie stanowią obowiązku pracodawcy jako takiego, natomiast w określonych warunkach pracodawca może być zobowiązany do zapewnienia napojów o konkretnych właściwościach, np. wzbogaconych w składniki mineralne. To rozróżnienie jest pomocne przy ustalaniu polityki benefitowej i przy rozmowach z pracownikami, gdy pojawiają się oczekiwania wykraczające poza minimum BHP.

Woda zdatna do picia – definicja i wymagania

Pojęcie wody zdatnej do picia jest szerokie, ale w praktyce oznacza wodę bezpieczną, spełniającą wymagania sanitarne oraz wolną od zanieczyszczeń chemicznych i biologicznych w poziomach, które mogłyby szkodzić zdrowiu. Dla pracodawcy liczy się efekt: pracownik ma mieć dostęp do wody, którą można pić bez ryzyka. Jeżeli w firmie pojawiają się wątpliwości co do jakości wody z kranu, nie warto opierać się na domysłach, bo przy kontroli liczy się rzetelność działań.

Woda wodociągowa najczęściej spełnia wymagania, bo jest uzdatniana, ale jej parametry mogą pogarszać się na ostatnim odcinku, czyli w instalacji budynku. W praktyce problemem bywa stara armatura, osady, nieprzyjemny smak lub zapach, a także obawy pracowników, które zniechęcają do picia. Z perspektywy pracodawcy to realne ryzyko organizacyjne: nawet jeśli woda formalnie jest „dostępna”, to zespół może jej nie pić, a wtedy rośnie ryzyko złego samopoczucia i spadku koncentracji.

Dlatego część firm wybiera filtrację albo dystrybutory, bo pozwalają one ustabilizować jakość i smak wody oraz uporządkować odpowiedzialność za serwis. W przypadku filtrów ważne jest, by były dopuszczone do kontaktu z wodą przeznaczoną do spożycia oraz by wkłady były wymieniane zgodnie z harmonogramem serwisowym. Z kolei przy dystrybutorach istotne jest utrzymanie higieny urządzeń i regularność dostaw, aby woda była dostępna przez całą zmianę.

Inne napoje – co można oferować pracownikom?

Pracodawca może zapewniać również inne napoje, bo przepisy dopuszczają alternatywy wobec samej wody. W praktyce mogą to być soki, napoje niegazowane lub gazowane, a w określonych warunkach także napoje o charakterze profilaktycznym. Trzeba jednak uważać, aby „inne napoje” nie stały się pretekstem do ograniczania dostępu do wody, bo to woda jest najbardziej neutralnym i powszechnie akceptowanym rozwiązaniem w miejscu pracy.

W warunkach gorącego mikroklimatu, gdy WBGT przekracza 25°C, napoje powinny być wzbogacone w sole mineralne i witaminy. W praktyce oznacza to dobór napojów, które wspierają uzupełnianie elektrolitów, a nie wyłącznie „coś do picia”. To ważne zwłaszcza tam, gdzie pracownicy intensywnie się pocą, pracują w odzieży ochronnej albo wykonują wysiłek fizyczny przez większą część zmiany.

W warunkach gorącego mikroklimatu przy WBGT powyżej 25°C napoje powinny zawierać sole mineralne i witaminy, bo mają spełniać funkcję profilaktyczną.

Warto też rozumieć różnicę między zapewnieniem napojów a rozdawaniem produktów „na własność”. Jeśli firma przekazuje pracownikom indywidualne paczki (np. opakowanie herbaty na miesiąc), pojawia się ryzyko podatkowe, bo świadczenie da się przypisać do konkretnej osoby. Przy modelu ogólnodostępnym, gdzie napoje są dostępne w kuchni lub przy automacie, zwykle nie da się ustalić, kto i ile skorzystał, co ogranicza ryzyka rozliczeniowe i upraszcza organizację.

Jakie są konsekwencje braku zapewnienia wody?

Brak wody pitnej w miejscu pracy to nie jest „drobne niedopatrzenie”, tylko naruszenie obowiązków z obszaru BHP. W 2026 roku podczas kontroli Państwowej Inspekcji Pracy temat dostępności napojów bywa sprawdzany bardzo praktycznie, czyli przez oględziny punktów poboru, rozmowy z pracownikami oraz ocenę, czy napoje były dostępne nie tylko rano, ale przez całą zmianę. Kontrolujący zwykle nie zatrzymują się na deklaracjach, bo liczy się realna organizacja.

Konsekwencje mogą dotyczyć zarówno finansów, jak i organizacji pracy. W przypadku stwierdzenia uchybień PIP może nałożyć mandat, a w poważniejszych sytuacjach skierować sprawę dalej, co podnosi ryzyko znacznie wyższych kar. W praktyce widełki, z którymi pracodawcy spotykają się najczęściej, to mandaty rzędu 1000–2000 zł, a gdy sprawa trafia do sądu, sankcje mogą sięgać nawet 30 000 zł.

Równie dotkliwe bywają skutki „miękkie”, których nie widać w decyzji pokontrolnej. Gdy pracownicy nie mają dostępu do wody, rośnie liczba przerw „na ratunek”, spada koncentracja, pojawia się większa nerwowość i więcej pomyłek, szczególnie przy zadaniach wymagających uwagi. W magazynach i na produkcji brak napojów potrafi też zwiększyć liczbę zdarzeń potencjalnie wypadkowych, bo odwodnienie i przegrzanie obniżają refleks.

Warto pamiętać także o tym, że przepisy nie przewidują legalnej „zamiany” obowiązku na gotówkę. Jeśli pracodawca zamiast zapewnić napoje wypłaca dodatek, to nadal pozostaje w stanie naruszenia, bo ekwiwalent pieniężny za napoje nie przysługuje. Taka praktyka nie rozwiązuje problemu podczas kontroli, a dodatkowo wprowadza chaos w standardach BHP.

Praktyczne rozwiązania dla pracodawców

Wybór sposobu zapewnienia wody powinien wynikać z realiów miejsca pracy, a nie z przyzwyczajeń. Inaczej planuje się dostęp do napojów w biurze z aneksem kuchennym, inaczej na hali, gdzie pracownik nie może trzymać butelki przy maszynie, a jeszcze inaczej na placu budowy, gdzie liczy się mobilność i odporność na warunki atmosferyczne. Dobrze dobrane rozwiązanie ogranicza ryzyko, że woda „teoretycznie jest”, ale w praktyce brakuje jej w krytycznym momencie.

W 2026 roku coraz więcej firm odchodzi od doraźnych zakupów na rzecz rozwiązań stałych, bo łatwiej je kontrolować i rozliczać. Stały punkt poboru wody porządkuje odpowiedzialność, skraca czas przerw i zmniejsza liczbę interwencji w stylu „skończyła się woda, ktoś musi pojechać do sklepu”. To podejście jest szczególnie wygodne w organizacjach pracujących zmianowo.

Przy planowaniu warto uwzględnić również wymagania logistyczne, które często umykają w budżetach. Woda butelkowana wymaga miejsca składowania, regularnych dostaw i sprawnej dystrybucji po obiekcie, a dystrybutory i filtry wymagają serwisu i higieny. W praktyce najspokojniej funkcjonują te firmy, które mają prostą procedurę: kto zamawia, kiedy zamawia, gdzie trafia zapas i kto sprawdza stan wody w ciągu dnia.

Jeżeli w obiekcie jest duża powierzchnia, znaczenie ma też odległość do punktu poboru. W wielu wdrożeniach przyjmuje się standard, że miejsce pobierania wody powinno być nie dalej niż 75 metrów od stanowiska pracy, bo wtedy pracownik nie rezygnuje z picia z powodu straty czasu. Przy halach i magazynach często oznacza to nie jeden, a kilka punktów.

Dystrybutory wody – zalety i zastosowanie

Dystrybutor wody to rozwiązanie, które sprawdza się tam, gdzie pracodawca chce zapewnić stały, czytelny punkt poboru i ograniczyć ryzyko braków w ciągu zmiany. W biurach dystrybutor bywa ustawiany w kuchni lub przy strefie wspólnej, a w magazynach i na produkcji w miejscu, do którego można bezpiecznie odejść od stanowiska. Dla kontroli BHP to także jasny sygnał, że firma traktuje temat poważnie, bo dostęp jest fizycznie zorganizowany.

Dużą przewagą dystrybutorów jest możliwość dopasowania temperatury wody do warunków pracy. W okresach upałów pracownicy oczekują napojów schłodzonych, a w chłodniejszych miesiącach część zespołu chętniej sięga po wodę o temperaturze pokojowej. W zależności od modelu urządzenia można też uzyskać wodę gorącą do przygotowania napoju, co bywa wygodne, choć nie jest wymagane przepisami w zakresie kawy i herbaty.

Dystrybutor ogranicza również problem „indywidualizacji świadczenia”, który czasem pojawia się przy przekazywaniu produktów na własność. Jeśli woda jest ogólnodostępna w przestrzeni wspólnej, zwykle nie da się ustalić, kto i ile wypił, co w praktyce upraszcza kwestie podatkowe i organizacyjne. Z punktu widzenia pracodawcy to mniej ryzyk i mniej niepotrzebnych dyskusji.

W codziennym użytkowaniu najwięcej problemów nie wynika z samego urządzenia, tylko z organizacji wokół niego. Żeby dystrybutor spełniał swoją rolę, warto zadbać o elementy, które w firmach często się rozjeżdżają:

  • Wyznaczenie stałego miejsca ustawienia urządzenia, tak aby pracownicy nie musieli go „szukać” po obiekcie.
  • Ustalenie, kto odpowiada za kontrolę dostępności wody w trakcie zmiany, a nie tylko na początku dnia.
  • Wprowadzenie harmonogramu czyszczenia i zasad higieny przy punktach poboru, szczególnie w okresie zwiększonego ruchu.
  • Określenie minimalnego zapasu butli lub wkładów, po którym uruchamia się zamówienie, aby unikać przestojów.
  • Dobór liczby dystrybutorów do wielkości obiektu, tak aby zachować standard do 75 metrów do punktu poboru.

W praktyce dystrybutor dobrze działa także w środowiskach, gdzie nie wolno trzymać napojów przy stanowisku. Wtedy punkt poboru wody w bezpiecznej strefie wspólnej rozwiązuje problem bez wchodzenia w spór między wymaganiami procesu a potrzebami fizjologicznymi pracowników. To szczególnie częste na produkcji oraz przy specjalistycznych maszynach.

Filtracja wody kranowej jako alternatywa

Filtracja wody kranowej bywa wybierana przez pracodawców, którzy chcą zapewnić nieograniczony dostęp do wody bez logistyki związanej z butelkami czy butlami. Rozwiązanie jest wygodne zwłaszcza w biurach i obiektach, gdzie woda wodociągowa jest formalnie bezpieczna, ale pracownicy narzekają na smak, zapach albo mają obawy wynikające ze stanu instalacji. Dobrze dobrany filtr potrafi podnieść akceptację wody, a to bezpośrednio przekłada się na to, czy ludzie faktycznie ją piją.

Trzeba jednak pamiętać, że woda uzdatniona na poziomie wodociągu może stracić parametry na ostatnim odcinku, czyli w budynku. Stare rury, osady i długie przestoje w przepływie to typowe przyczyny pogorszenia jakości odczuwalnej, a czasem także parametrów technicznych. Dlatego filtracja w firmie powinna iść w parze z rozsądną kontrolą stanu instalacji oraz serwisem urządzeń.

Największym błędem przy filtracji jest traktowanie jej jak zakupu „raz na zawsze”. Filtr działa dobrze wtedy, gdy wkłady są wymieniane zgodnie z harmonogramem, a urządzenie utrzymywane w czystości. W wielu firmach przyjmuje się cykl serwisowy co 6–12 miesięcy, zależnie od rodzaju filtra i jakości wody wejściowej, bo to ogranicza ryzyko spadku wydajności i pogorszenia smaku.

Filtracja jest też dobrym rozwiązaniem tam, gdzie pracodawca chce ograniczyć odpady i magazynowanie. Znika problem przechowywania zgrzewek, nie ma dźwigania, a punkt poboru może działać cały dzień. Warto jedynie zadbać o to, aby przy większej liczbie pracowników jeden kran w kuchni nie stał się „wąskim gardłem”, bo wtedy dostęp przestaje być wygodny.

Woda w warunkach szczególnie uciążliwych

Warunki szczególnie uciążliwe w rozumieniu przepisów nie ograniczają się do subiektywnego odczucia, że „jest ciężko”. W praktyce chodzi o sytuacje, w których środowisko pracy albo charakter wysiłku podnosi ryzyko odwodnienia, przegrzania lub wychłodzenia i wymaga działań profilaktycznych. Wtedy obowiązek pracodawcy nie kończy się na samej wodzie, bo rośnie znaczenie temperatury napojów oraz ich składu.

W 2026 roku w wielu firmach sprawdza się podejście oparte na prostych progach i scenariuszach, bo ułatwia decyzje bez każdorazowego analizowania tematu od zera. Przepisy wskazują zarówno progi temperatury otoczenia, jak i wskaźniki mikroklimatu, które mają zastosowanie w części zakładów. Dzięki temu można ustalić, kiedy wdrażany jest „tryb upał” albo „tryb chłód”, bez improwizacji.

Istotne jest również to, że napoje mają być dostępne przez całą zmianę. W warunkach uciążliwych kończąca się woda w połowie dnia jest dokładnie tym, co generuje największe ryzyko, bo wtedy zapotrzebowanie jest najwyższe. Z perspektywy BHP liczy się ciągłość, a nie jednorazowe zapewnienie napoju na start.

W warunkach uznawanych za szczególnie uciążliwe pracodawca musi zapewnić napoje profilaktyczne tak, aby były dostępne przez całą zmianę roboczą i dopasowane do obciążenia organizmu.

Obowiązki w przypadku wysokich temperatur

Wysoka temperatura to najczęstszy powód, dla którego firmy wracają do tematu wody w miejscu pracy. Przepisy wskazują progi, po których przekroczeniu pracodawca ma obowiązek zapewnić bezpłatny dostęp do zimnych napojów. W praktyce dotyczy to zarówno biur, jak i pracy na zewnątrz, choć wartości graniczne są różne.

Jeżeli temperatura w pomieszczeniach pracy przekracza 28°C, pracodawca powinien zapewnić zimne napoje w sposób niebudzący wątpliwości. Przy pracy na otwartej przestrzeni próg jest niższy i wynosi 25°C, co ma sens, bo dochodzi ekspozycja na słońce, wiatr i zmienność warunków. Warto to traktować operacyjnie, czyli mieć przygotowany plan na dni, w których prognozy wskazują przekroczenia.

W praktyce problemem bywa nie tyle sam zakup napojów, ile ich temperatura w trakcie dnia. Zimne napoje oznaczają konieczność schłodzenia i utrzymania chłodu, a nie wystawienia kilku butelek rano. W biurach sprawdza się lodówka i dystrybutor z chłodzeniem, a w terenie przenośne pojemniki izotermiczne, o ile organizacja pracy na to pozwala.

Warto też rozdzielić wymagania prawne od dodatkowych udogodnień. Przepisy nie narzucają maksymalnej dopuszczalnej temperatury w pomieszczeniach pracy dla dorosłych pracowników, a pracodawca nie ma obowiązku montażu klimatyzacji, choć w wielu biurach jest to standard. Inaczej wygląda sytuacja pracowników młodocianych, bo nie mogą pracować w pomieszczeniach, gdzie temperatura przekracza 30°C przy wilgotności względnej powietrza 65%, co wymaga od pracodawcy dodatkowej czujności.

Specjalne napoje dla pracowników w trudnych warunkach

W niektórych środowiskach sama woda nie jest wystarczająca, bo przepisy przewidują napoje o charakterze profilaktycznym. Dzieje się tak zwłaszcza w gorącym mikroklimacie, gdzie organizm intensywnie traci wodę i elektrolity, a zmęczenie narasta szybciej. Wtedy napój ma nie tylko gasić pragnienie, ale też wspierać uzupełnianie składników traconych z potem.

Jeżeli praca odbywa się w warunkach gorącego mikroklimatu, a wskaźnik obciążenia termicznego WBGT przekracza 25°C, napoje powinny być wzbogacone w sole mineralne i witaminy. W praktyce oznacza to dobór napojów o składzie zbliżonym do napojów izotonicznych, a nie przypadkowych słodkich napojów, które mogą zwiększać pragnienie. W firmach, gdzie takie warunki występują cyklicznie, warto mieć ustalony stały kanał zakupu i dystrybucji, żeby nie działać nerwowo w środku sezonu.

Trudne warunki to także mikroklimat zimny. Przepisy wskazują sytuacje, w których praca odbywa się przy niskich temperaturach lub w środowisku wychładzającym, a wtedy rośnie znaczenie napojów o odpowiedniej temperaturze. W praktyce oznacza to, że napoje mogą być podawane na ciepło, o ile jest to uzasadnione warunkami i pracodawca jest w stanie zapewnić higieniczne przygotowanie.

Warto pamiętać, że obowiązek zapewnienia napojów profilaktycznych pojawia się również przy określonym obciążeniu wysiłkiem fizycznym. Przepisy odnoszą się do pracy, która powoduje w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 1500 kcal u mężczyzn i 1000 kcal u kobiet, a także do pracy na otwartej przestrzeni przy temperaturze otoczenia poniżej 10°C lub powyżej 25°C. Dla pracodawcy oznacza to konieczność patrzenia nie tylko na termometr, ale też na realne obciążenie pracą.

Organizacyjnie ważne jest również to, w jaki sposób napoje są udostępniane. Model ogólnodostępny zwykle upraszcza rozliczenia, natomiast przekazywanie produktów „na własność” potrafi tworzyć ryzyka podatkowe, bo świadczenie da się przypisać konkretnej osobie. Jeżeli firma chce uniknąć sporów i niejasności, najbezpieczniej jest zapewnić napoje w punktach wspólnych, z których korzysta cały zespół w ciągu dnia.

Co warto zapamietać?:

  • Pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikom wodę zdatną do picia lub inne napoje, co wynika z przepisów BHP.
  • Woda musi być dostępna nieodpłatnie i w ilości zaspokajającej potrzeby pracowników, a punkt poboru nie może być oddalony więcej niż 75 metrów od stanowiska pracy.
  • W przypadku temperatury powyżej 28°C w pomieszczeniach i 25°C na otwartej przestrzeni, pracodawca musi zapewnić dostęp do zimnych napojów.
  • Woda zdatna do picia musi spełniać normy sanitarno-epidemiologiczne, a w przypadku wątpliwości co do jej jakości, pracodawca powinien rozważyć filtrację lub dystrybutory.
  • W warunkach gorącego mikroklimatu (WBGT > 25°C) napoje powinny być wzbogacone w sole mineralne i witaminy, aby wspierać uzupełnianie elektrolitów.

Redakcja tlustekoty.pl

Jarosław Gawędziarz – od 16 lat zajmuję się zagadnieniami finansowymi w biznesie. Pomagam w rozwoju przedsiębiorstw i zdobywaniu funduszy ze środków publicznych. Posiadam również szerokie doświadczenie w zakładaniu spółek jawnych i z.o.o. Od 9 lat śledzę zmiany w polskim prawie administracyjnym i dzielę się ważnymi wzmiankami.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?