Strona główna
Praca
Tutaj jesteś

Czy pracownik może przebywać sam w pracy? Odpowiedzi na najważniejsze pytania

Czy pracownik może przebywać sam w pracy? Odpowiedzi na najważniejsze pytania

Czy pracownik może zostać sam na zmianie, w biurze, magazynie albo w pomieszczeniu technicznym? W 2025 roku przepisy dopuszczają pracę w pojedynkę, ale stawiają pracodawcy konkretne wymagania organizacyjne i BHP. Najwięcej wątpliwości budzą prace z ryzykiem nagłego zagrożenia życia, detekcja gazów oraz obowiązek asekuracji i meldowania się.

Czy pracownik może przebywać sam w pracy w 2025 roku?

Co do zasady pracownik może przebywać sam w pracy, bo przepisy o czasie pracy i pracy zmianowej nie narzucają minimalnej obsady na zmianie. To oznacza, że sama organizacja grafiku, w którym na danej zmianie jest jedna osoba, nie jest automatycznie zakazana. Równocześnie pracodawca nie może „zostawić” tematu samemu sobie, bo obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy działa niezależnie od liczby osób obecnych na terenie zakładu. W praktyce dopuszczalność jednoosobowej obsady zależy od tego, jakie zagrożenia realnie występują w danym miejscu i przy danych czynnościach.

W pracy w pojedynkę problemem nie jest tylko ryzyko typowo zawodowe, takie jak uraz mechaniczny. Poważne konsekwencje mogą mieć także zdarzenia medyczne, które pojawiają się nagle i bez zapowiedzi. W materiałach dotyczących pracy samotnej często wskazuje się sytuacje takie jak zawał, udar, zasłabnięcie czy atak epilepsji, bo w takich przypadkach liczy się czas reakcji i realna możliwość wezwania pomocy. Jeśli pracownik straci przytomność, nawet najlepiej opisana procedura telefoniczna nie zadziała, bo nie będzie komu zadzwonić. Dlatego ocena ryzyka dla pracy w pojedynkę musi być bardziej „życiowa” niż formalna.

Istotne jest też to, że w 2025 roku przepisy nie opierają się już na dawnym sztywnym wykazie prac niebezpiecznych wymagających dwóch osób. Zamiast tego ustawodawca przeniósł ciężar decyzji na pracodawcę, który ma ustalić wykaz po konsultacji z pracownikami lub ich przedstawicielami. Ten model daje elastyczność, ale jednocześnie zwiększa odpowiedzialność za to, jak zakład zdefiniuje prace wymagające asekuracji i jak je zabezpieczy.

W 2025 roku praca w pojedynkę jest dopuszczalna, ale tam, gdzie może wystąpić szczególne zagrożenie dla życia lub zdrowia, pracodawca ma obowiązek zapewnić pracę co najmniej dwuosobową dla asekuracji.

Jakie przepisy regulują pracę w pojedynkę i kiedy potrzebne są dwie osoby?

Najważniejszy punkt odniesienia stanowi w 2025 roku art. 225 Kodeksu pracy (Dz.U. 2025 poz. 277). Przepis mówi wprost, że gdy istnieje możliwość wystąpienia szczególnego zagrożenia dla zdrowia lub życia, prace powinny być wykonywane przez co najmniej dwie osoby, aby zapewnić asekurację. Jednocześnie ustawodawca wskazuje, że to pracodawca ustala wykaz takich prac po konsultacji z pracownikami, uwzględniając przepisy wykonawcze BHP. W efekcie nie wystarczy ogólne stwierdzenie „u nas jest bezpiecznie”, jeśli realnie występują czynniki, które mogą szybko doprowadzić do ciężkiego wypadku.

Warto rozdzielić dwie sytuacje, które w praktyce często się mieszają. Pierwsza to prace, które z natury mają wysoki potencjał wypadkowy i wymagają asekuracji drugiej osoby. Druga to praca w pomieszczeniu, gdzie jedna osoba może pracować, ale tylko pod warunkiem wdrożenia dodatkowych środków, na przykład meldowania się, łączności i procedur reakcji. Oba modele wynikają z przepisów, lecz prowadzą do innych decyzji organizacyjnych. W razie kontroli liczy się to, czy pracodawca potrafi wykazać, że rozpoznał zagrożenia i dobrał środki adekwatne do sytuacji.

Art. 225 Kodeksu pracy

W praktyce art. 225 działa jak „bezpiecznik” dla sytuacji, w których nie da się rozsądnie obronić pracy jednoosobowej. Jeżeli zadanie ma charakter szczególnie ryzykowny, obecność drugiej osoby nie jest dodatkiem organizacyjnym, tylko elementem ochrony życia. Pracodawca powinien więc mieć własny, aktualizowany wykaz prac wymagających co najmniej dwóch osób, a nie opierać się wyłącznie na intuicji brygadzisty czy przyzwyczajeniu zakładu. Istotne jest też udokumentowanie konsultacji z pracownikami, bo tego wymaga przepis.

Warto podkreślić, że przepis nie ogranicza się do jednej branży. Może dotyczyć zarówno utrzymania ruchu, magazynów, laboratoriów, jak i zadań wykonywanych w terenie, jeśli ryzyko jest porównywalne. W praktyce dla pracodawcy ważne jest zdefiniowanie, co w danym zakładzie oznacza „szczególne zagrożenie”, a następnie przypisanie do tego konkretnych reguł: dwuosobowości, nadzoru, poleceń pisemnych, detekcji gazów albo zakazów organizacyjnych.

Przepisy branżowe

Obok Kodeksu pracy funkcjonują przepisy branżowe, które bywają bardziej szczegółowe i nie zostawiają tyle swobody. Przykładem są regulacje dotyczące urządzeń energetycznych, gdzie wskazuje się katalog prac eksploatacyjnych stwarzających możliwość szczególnego zagrożenia i wymagających pracy zespołowej dla asekuracji. W takich przypadkach pracodawca, tworząc własny wykaz prac, powinien te wymagania uwzględnić, bo inaczej powstaje sprzeczność między praktyką zakładu a przepisami szczególnymi.

W przepisach energetycznych pojawiają się m.in. prace w przestrzeniach zamkniętych, w strefach zagrożenia wybuchem, w wykopach, na wysokości, w pobliżu nieosłoniętych urządzeń pod napięciem czy przy instalacjach wodoru. To nie są teoretyczne przykłady, tylko typowe zadania utrzymania ruchu i służb technicznych. Jeśli takie czynności są wykonywane, praca w pojedynkę zwykle nie będzie do obrony, nawet gdy zakład ma dobrą łączność.

Kiedy pracodawca musi wprowadzić meldowanie się pracownika?

Obowiązek meldowania się nie wynika z „dobrej praktyki”, tylko z przepisów ogólnych BHP. Jeżeli w pomieszczeniu pracy zatrudniona jest jedna osoba i w sytuacji awaryjnej mogą wystąpić zagrożenia dla zdrowia lub życia, pracodawca ma wprowadzić obowiązek meldowania w ustalony sposób i w oznaczonych porach. Przepis wymienia przykładowo zagrożenia pożarowe, wybuchowe, porażenia prądem, wydzielanie się gazów lub par substancji sklasyfikowanych jako niebezpieczne. To bardzo szeroki katalog, obejmujący wiele pomieszczeń technicznych, magazynów chemii, kotłowni, warsztatów i części produkcji.

Ważny niuans polega na tym, że „praca w pojedynkę” nie musi oznaczać całej zmiany. Jeżeli pracownik jest sam nawet przez godzinę w pomieszczeniu, gdzie mogą wystąpić wymienione zagrożenia, sens przepisu pozostaje ten sam. Z punktu widzenia ryzyka nie ma znaczenia, czy zdarzenie nastąpi o 2:00 w nocy, czy o 14:10, kiedy reszta zespołu jest akurat w innej części zakładu. Dlatego w wielu firmach meldowanie obejmuje nie tylko nocne zmiany, ale także okresy „rozrzedzenia” obsady.

Jak ustalić zasady meldowania?

Przepisy wymagają, aby pracodawca ustalił rodzaje pomieszczeń objętych obowiązkiem meldowania, a także określił sposób meldowania i postępowanie w razie braku meldunków. W praktyce meldowanie musi być czymś więcej niż luźnym „daj znać, że żyjesz”, bo w razie zdarzenia to właśnie ta procedura ma uruchomić reakcję. Dobrze skonstruowana zasada meldowania jest prosta, powtarzalna i możliwa do audytu, a jednocześnie nie paraliżuje pracy przełożonego.

Przy ustalaniu reguł warto opisać elementy, które później najczęściej są przedmiotem pytań w zakładzie:

  • kto jest osobą odbierającą meldunki i kto ją zastępuje, gdy jest niedostępna,
  • jak często następuje meldowanie i w jakich godzinach (lub po jakich etapach zadania),
  • jakim kanałem odbywa się kontakt – telefon, radiotelefon, system przyciskowy, aplikacja,
  • co dokładnie ma zawierać meldunek, aby miał wartość operacyjną,
  • jaki jest czas tolerancji spóźnienia i kiedy uruchamia się procedurę sprawdzającą.

Co zrobić, gdy nie ma meldunku?

Brak meldunku to nie tylko „niedopilnowanie obowiązku”, ale sygnał możliwego wypadku. Pracodawca powinien mieć z góry opisane kroki, aby reakcja była powtarzalna i szybka. Najpierw zwykle podejmuje się próbę kontaktu, a jeśli jest nieskuteczna, uruchamia się sprawdzenie miejsca pracy i ewentualnie wezwanie pomocy. W środowiskach z ryzykiem gazowym albo wybuchowym wejście ratunkowe bez rozpoznania atmosfery może być dodatkowym zagrożeniem, dlatego procedura powinna uwzględniać realia danego zakładu.

W praktyce wielu pracodawców odchodzi od ręcznego „pilnowania” meldunków przez kierownika, bo to tworzy obciążenie organizacyjne i bywa zawodne przy kilku pracownikach. Coraz częściej wykorzystuje się systemy, które przypominają pracownikowi o meldunku, a osoby nadzorujące informują dopiero wtedy, gdy meldunek nie nastąpił. W materiałach branżowych jako przykład takiego podejścia wskazuje się rozwiązania typu system bezpieczeństwa pracowników samotnych BlacklineSafety, które łączą przypomnienia, alarmowanie oraz możliwość lokalizacji i komunikacji.

Jak zagrożenia zdrowotne i wypadkowe zmieniają ocenę pracy w pojedynkę?

Największym problemem pracy samotnej jest brak natychmiastowej pomocy drugiej osoby. Przy urazach głowy, złamaniach, porażeniu prądem czy zasłabnięciu pracownik może nie być w stanie wykonać telefonu ani dotrzeć do przycisku alarmowego. To nie jest argument „na wyrost”, bo wypadki o takim przebiegu są typowe dla środowisk technicznych, serwisowych i magazynowych. Dlatego w ocenie ryzyka trzeba uwzględnić nie tylko prawdopodobieństwo zdarzenia, ale też realną wykonalność samoratowania.

W zakładach, w których praca odbywa się zmianowo, dochodzi jeszcze czynnik obniżonej dostępności wsparcia. Nocą często jest mniej osób, wolniej działa logistyka, a dojście do odległych pomieszczeń trwa dłużej. Do tego dochodzi zmęczenie i praca w porze nocnej, która jest obciążająca organizacyjnie. Jeżeli pracodawca dopuszcza jednoosobową obsadę, powinien umieć wykazać, że system pierwszej pomocy i alarmowania działa na każdej zmianie, a nie tylko „w godzinach biurowych”.

Warto też pamiętać o ograniczeniach personalnych dotyczących pracy w nocy. Przepisy wskazują grupy, których nie wolno zatrudniać w porze nocnej albo wymaga to spełnienia dodatkowych warunków, jak w przypadku osób z niepełnosprawnością, gdzie wyjątkiem bywa praca przy pilnowaniu lub zgoda lekarza. W praktyce oznacza to, że planując jednoosobową nocną obsadę, pracodawca musi pilnować nie tylko BHP stanowiska, ale też zgodności doboru osoby z wymaganiami prawa pracy.

Nawet praca administracyjno-biurowa nie wyklucza zdarzeń nagłych, takich jak omdlenie, zawał czy udar, dlatego jednoosobowa obsada wymaga realnie działającej drogi wezwania pomocy.

Jak detekcja gazów wpływa na dopuszczalność pracy w pojedynkę?

W wielu branżach problem pracy w pojedynkę łączy się bezpośrednio z zagrożeniem gazowym. Tam, gdzie mogą występować gazy i pary substancji niebezpiecznych, pojawia się obowiązek pomiarów oraz wymóg wyposażenia w urządzenia sygnalizujące zagrożenie. W 2025 roku jest to szczególnie ważne w przestrzeniach zamkniętych, zbiornikach, kanałach, studzienkach, chlorowniach, oczyszczalniach ścieków, biogazowniach czy przy sieciach gazowych. W takim środowisku praca jednoosobowa bez detekcji i procedur alarmowych jest zwykle trudna do obrony.

Przepisy dotyczące badań i pomiarów czynników szkodliwych dla zdrowia wskazują m.in., że przy czynniku chemicznym z ustaloną wartością NDSP pracodawca wykonuje pomiary ciągłe stężenia za pomocą urządzeń lub procedur spełniających wymagania normowe. Dodatkowo rozporządzenie o wartościach dopuszczalnych porządkuje pojęcia NDS, NDSCh i NDSP, co ma znaczenie praktyczne: NDSP to stężenie, którego nie wolno przekroczyć w żadnym momencie. W środowisku z takim ryzykiem czas reakcji musi być natychmiastowy, a więc sama obecność telefonu może nie wystarczyć.

NDS, NDSCh i NDSP

W codziennej praktyce BHP te skróty bywają traktowane jak formalność, ale przy pracy w pojedynkę nabierają bardzo konkretnego znaczenia. NDS opisuje średnią ważoną dla typowej zmiany, NDSCh dotyczy krótkich ekspozycji (do 15 minut, maksymalnie dwa razy na zmianę), a NDSP to próg „zero tolerancji” w sensie przekroczenia. Jeśli na stanowisku może wystąpić czynnik o wartości pułapowej, organizacja pracy musi uwzględniać możliwość nagłego alarmu i szybkiej ewakuacji. Dla osoby pracującej samotnie oznacza to konieczność posiadania urządzenia, które nie tylko mierzy, ale też alarmuje i uruchamia procedurę pomocy.

W praktyce pracodawca powinien powiązać te wartości z oceną ryzyka i instrukcjami. Jeżeli ryzyko przekroczeń jest realne, sama procedura meldowania co godzinę nie rozwiąże problemu, bo zagrożenie może rozwinąć się w ciągu minut. Z tego powodu w materiałach branżowych często promuje się podejście, w którym urządzenie pracownika łączy funkcję ochrony pracownika samotnego z funkcją detekcji gazów, a dane są gromadzone i dostępne dla służby BHP do raportowania i identyfikacji miejsc zagrożonych.

Przestrzenie zamknięte i zbiorniki

Wymagania dotyczące zbiorników i przestrzeni zamkniętych są w przepisach opisane bardzo konkretnie. Pojawia się obowiązek zbadania powietrza na zawartość tlenu oraz gazów i par substancji niebezpiecznych bezpośrednio przed wejściem. W niektórych branżach wprost wskazuje się, że pracownik wchodzący do zagłębionych pomieszczeń powinien mieć urządzenie do wykrywania gazów, a dodatkowo stosuje się elementy asekuracji, takie jak szelki i linka. To pokazuje, że w takich warunkach praca w pojedynkę jest co najmniej problematyczna, a często niedopuszczalna bez zespołu.

W energetyce i innych gałęziach przemysłu spotyka się także obowiązek rejestrowania i przechowywania wyników pomiarów oraz prowadzenia pomiarów przed wejściem i w trakcie prac. Jeżeli do tego dochodzą strefy zagrożenia wybuchem, wykopy czy prace na wysokości, argument za dwuosobowym zespołem staje się jeszcze mocniejszy. W zakładach, które dopuszczają samotną pracę serwisową, często rozdziela się zadania: jedna osoba nie wchodzi sama w przestrzeń zamkniętą, ale może samodzielnie wykonywać czynności zewnętrzne po spełnieniu warunków meldowania i łączności.

Jakie branże mają szczegółowe wymagania przy pracy samotnej i detekcji?

Przepisy branżowe pokazują, że zagrożenie gazowe i potrzeba pomiarów to nie temat „dla chemii”, tylko szeroki obszar gospodarki. W oczyszczalniach ścieków i przy sieciach kanalizacyjnych wskazuje się wprost konieczność zabezpieczenia pracowników przed przekroczeniem dopuszczalnych stężeń oraz stosowanie analizatorów i urządzeń wykrywających gaz. W chlorowniach i stacjach uzdatniania wody opisuje się pracę w zbiornikach na polecenie pisemne, z określonymi osobami odpowiedzialnymi i z ustalonym sposobem porozumiewania się. W przemyśle spożywczym pojawiają się wymagania pomiarów dwutlenku węgla przed wejściem do kadzi fermentacyjnych i tanków, co w praktyce dotyczy także browarnictwa i napojów gazowanych.

W obiektach gazowych wymagane są okresowe pomiary metanu w pomieszczeniach technologicznych bez stałej obsługi, a przed przystąpieniem do prac w miejscach zagrożonych obecnością gazu ziemnego wykonuje się pomiary metanu i tlenu, również w trakcie prac. W przemyśle metalurgicznym można spotkać wymóg ciągłych pomiarów określonych gazów na poziomach pieców, a w magazynach wybranych substancji niebezpiecznych pojawia się obowiązek urządzeń sygnalizacyjnych i zapewnienia stałego dostępu do środków łączności na wypadek awarii, wybuchu lub pożaru. To wszystko wpływa na organizację pracy w pojedynkę, bo sama „obecność pracownika” w strefie ryzyka nie wystarcza, jeśli brakuje narzędzi do rozpoznania atmosfery i alarmowania.

Warto spojrzeć na to zadaniowo: w jednych branżach przepisy „popychają” organizację w stronę zespołu i asekuracji, a w innych dopuszczają pracę samotną, ale pod warunkiem wdrożenia pomiarów, łączności, sygnalizacji i procedur. Żeby to uporządkować w firmie, dobrze jest rozdzielić typy prac i przypisać im minimalny poziom zabezpieczeń. Poniższa tabela porządkuje najczęściej spotykane podejścia organizacyjne, wynikające z opisanych regulacji i praktyki zakładowej:

Sytuacja Co zwykle wynika z przepisów Co powinno znaleźć się w organizacji pracy
Pomieszczenie z ryzykiem pożaru, wybuchu, porażenia prądem lub emisji gazów, jedna osoba Obowiązek meldowania się oraz opis postępowania przy braku meldunku Harmonogram meldunków, kanał łączności, procedura reakcji, wyznaczone osoby do interwencji
Prace z możliwością szczególnego zagrożenia dla życia lub zdrowia Co najmniej dwie osoby dla asekuracji (art. 225 KP) Wykaz prac, dobór zespołów, zasady asekuracji, nadzór i szkolenia
Wejście do zbiornika / przestrzeni zamkniętej Badanie tlenu i gazów przed wejściem, często też w trakcie, zakaz sprawdzania otwartym płomieniem Detektory gazów, rejestracja pomiarów, polecenia pisemne tam gdzie wymagane, asekuracja
Obiekty z gazem ziemnym, metanem, wodorem lub strefą wybuchową Pomiary okresowe lub ciągłe, dokumentowanie wyników, środki ochrony i ewakuacji Procedury pomiarowe, archiwizacja, alarmowanie, wyposażenie pracowników, organizacja prac

Czy jednoosobowa zmiana jest zgodna z obowiązkiem pierwszej pomocy?

W praktyce największy spór przy jednoosobowych zmianach dotyczy tego, jak pogodzić organizację pracy z obowiązkiem zapewnienia sprawnie działającego systemu pierwszej pomocy na każdej zmianie. Jeżeli na zmianie jest jedna osoba, można ją przeszkolić z pierwszej pomocy, ale pojawia się logiczny problem: po ciężkim wypadku pracownik nie udzieli pomocy sam sobie. To argument, który często pada w analizach BHP i podczas dyskusji z inspekcją. Z tego powodu w wielu zakładach przyjmuje się zasadę, że na zmianie powinny być co najmniej dwie osoby, z których jedna jest wyznaczona do udzielania pierwszej pomocy.

Jednocześnie przepisy nie wprowadzają automatycznego nakazu „zawsze dwie osoby na zmianie” w całym zakładzie. Kontrola PIP może jednak zakończyć się nakazem usunięcia naruszeń, jeśli inspektor stwierdzi, że prace wymagają asekuracji albo że system pierwszej pomocy nie działa realnie w danych warunkach. Dlatego organizując jednoosobową zmianę, pracodawca powinien umieć wykazać, jak w praktyce zostanie udzielona pomoc, kto i w jakim czasie dotrze, jak uruchamiany jest alarm oraz jak zapewniono łączność. Im większe rozproszenie obiektu i im większe ryzyka techniczne, tym trudniej obronić model jednoosobowy.

Jak ułożyć procedury dla pracy w pojedynkę, żeby miały sens w praktyce?

Dobra procedura dla pracy w pojedynkę nie może być kopią dokumentu „z szuflady”. Musi opisywać realne czynności i realne ryzyka: gdzie pracownik może być sam, jak długo, jakie ma środki łączności, jakie są punkty zbiórki, jak wygląda wejście do stref podwyższonego ryzyka i kto podejmuje interwencję. W 2025 roku coraz częściej łączy się procedury organizacyjne z technologią, bo to ogranicza liczbę błędów ludzkich w meldowaniu i skraca czas reakcji. W materiałach branżowych podkreśla się też, że systemy wsparcia mogą zmniejszać koszty nieefektywnego nadzoru, o ile są właściwie wdrożone i utrzymywane.

Jeżeli chcesz ułożyć procedurę w firmie w sposób uporządkowany, warto podzielić ją na elementy, które da się wdrożyć i sprawdzić podczas audytu wewnętrznego:

  1. Wyznacz pomieszczenia i zadania, gdzie dopuszczasz pracę w pojedynkę oraz wskaż, gdzie jest ona zabroniona ze względu na asekurację.
  2. Opisz zagrożenia: pożar, wybuch, porażenie prądem, gazy i pary substancji niebezpiecznych, prace w wykopach, na wysokości, w przestrzeniach zamkniętych.
  3. Ustal meldowanie: częstotliwość, kanał, osobę odbierającą, czas tolerancji oraz procedurę braku meldunku.
  4. Powiąż procedurę z łącznością i alarmowaniem, tak aby pracownik miał stały dostęp do środka kontaktu w razie awarii.
  5. Włącz wymagania pomiarowe tam, gdzie występuje ryzyko gazowe, w tym tam, gdzie mają zastosowanie NDS, NDSCh, NDSP i pomiary ciągłe.
  6. Przeszkol pracowników z konkretnych scenariuszy: zasłabnięcie, uraz, alarm gazowy, pożar, brak łączności, ewakuacja.

Czy pracownik może zostać w pracy poza godzinami i czy to są nadgodziny?

Wątpliwości pojawiają się także wtedy, gdy pracownik przebywa w zakładzie poza swoim rozkładem czasu pracy. Sama obecność nie zawsze oznacza pracę, ale w prawie pracy liczy się pozostawanie w dyspozycji pracodawcy, czyli realna gotowość do świadczenia pracy w miejscu wyznaczonym. Praca w godzinach nadliczbowych to praca ponad normy, co do zasady wykonywana na polecenie pracodawcy, ewentualnie za jego wiedzą i akceptacją. W orzecznictwie wskazuje się, że brak sprzeciwu przełożonego na wykonywanie obowiązków w jego obecności może być potraktowany jak polecenie pracy w nadgodzinach.

Z perspektywy BHP i pracy w pojedynkę temat przebywania „po godzinach” ma jeszcze drugi wymiar. Jeśli pracownik zostaje sam w pomieszczeniach, gdzie mogą wystąpić zagrożenia awaryjne, to nawet krótkie „dokończenie” zadania może uruchamiać obowiązki dotyczące meldowania i organizacji bezpieczeństwa. Dlatego pracodawcy często regulują zasady przebywania na terenie zakładu poza godzinami pracy w regulaminie pracy albo w instrukcjach wewnętrznych. Taka regulacja powinna być rozsądna i wykonalna, bo życie zakładu bywa bardziej złożone niż zapis „zakaz wstępu przed 8:00”.

Samowolne pozostawanie w pracy poza harmonogramem nie musi tworzyć nadgodzin, ale może tworzyć realne ryzyko BHP, zwłaszcza gdy pracownik zostaje sam w strefie zagrożeń.

Co warto zapamietać?:

  • W 2025 roku pracownik może pracować samodzielnie, ale pracodawca musi zapewnić bezpieczne warunki pracy, szczególnie w obliczu zagrożeń zdrowotnych i wypadkowych.
  • Art. 225 Kodeksu pracy wymaga, aby prace z ryzykiem dla zdrowia lub życia były wykonywane przez co najmniej dwie osoby, chyba że pracodawca zidentyfikuje i zabezpieczy odpowiednie środki.
  • Obowiązek meldowania się pracownika w sytuacjach awaryjnych jest wymagany, gdy w pomieszczeniu pracuje jedna osoba, a zagrożenia mogą wystąpić nagle.
  • Praca w pojedynkę w strefach zagrożenia gazowego wymaga detekcji gazów oraz procedur alarmowych, aby zapewnić bezpieczeństwo pracownika.
  • Pracodawcy muszą opracować konkretne procedury dla pracy w pojedynkę, uwzględniając zagrożenia, meldowanie, łączność oraz szkolenia z zakresu pierwszej pomocy.

Redakcja tlustekoty.pl

Jarosław Gawędziarz – od 16 lat zajmuję się zagadnieniami finansowymi w biznesie. Pomagam w rozwoju przedsiębiorstw i zdobywaniu funduszy ze środków publicznych. Posiadam również szerokie doświadczenie w zakładaniu spółek jawnych i z.o.o. Od 9 lat śledzę zmiany w polskim prawie administracyjnym i dzielę się ważnymi wzmiankami.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?